Przez ostatnie miesiące wokół ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych pojawiało się wiele informacji sugerujących, że ustawodawca planuje znacząco ograniczyć dostępność tej formy opodatkowania. Szczególne obawy budziły propozycje dotyczące przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, zwłaszcza w sektorze usług i branży IT.

Najnowsza wersja projektu pokazuje jednak, że część najbardziej dyskutowanych zmian została wycofana. Nie oznacza to jednak całkowitego zachowania status quo. W projekcie nadal znajdują się rozwiązania, które mogą mieć istotne znaczenie dla przedsiębiorców osiągających wyższe przychody.

Zniknęły ograniczenia związane z zatrudnianiem pracowników

Jedną z szeroko komentowanych propozycji było powiązanie prawa do korzystania z ryczałtu z zatrudnianiem pracowników. Rozwiązanie takie szczególnie dotknęłoby specjalistów prowadzących działalność samodzielnie, bez rozbudowywania struktur organizacyjnych.

Rozważano również podwyższenie stawki podatku z 8,5 proc. do 15 proc. dla przedsiębiorców świadczących usługi, którzy nie zatrudniają pracowników i osiągają roczne przychody przekraczające określony poziom.

W najnowszej wersji projektu tych propozycji już nie ma. Na obecnym etapie nie przewiduje się więc uzależnienia prawa do ryczałtu od poziomu zatrudnienia ani dodatkowej stawki 15 proc. dla tej grupy podatników.

Dla wielu przedsiębiorców oznacza to utrzymanie dotychczasowych zasad prowadzenia działalności bez konieczności dostosowywania modelu biznesowego wyłącznie do wymogów podatkowych.

Kluczowe będą dwa limity przychodów

Choć część zmian została usunięta, projekt nadal przewiduje nowe rozwiązania dotyczące limitów przychodowych.

W praktyce przedsiębiorcy będą musieli zwracać uwagę na dwa odrębne progi, które mają pełnić różne funkcje.

Limit 250 tys. euro a możliwość wyboru ryczałtu

Najważniejszą planowaną zmianą jest obniżenie limitu przychodów uprawniającego do stosowania ryczałtu.

Obecnie limit wynosi 2 mln euro przychodów osiągniętych w poprzednim roku podatkowym. Zgodnie z projektem miałby zostać obniżony do 250 tys. euro.

Oznacza to, że przedsiębiorca planujący korzystanie z ryczałtu w 2027 roku będzie musiał przeanalizować przychody osiągnięte w 2026 roku. Po przekroczeniu limitu 250 tys. euro utraci możliwość wyboru tej formy opodatkowania od początku kolejnego roku.

Zmiana może mieć szczególne znaczenie dla specjalistów świadczących usługi o wysokiej wartości, którzy do tej pory bez większych przeszkód mieścili się w limicie 2 mln euro.

Próg 300 tys. euro i dodatkowa stawka 17 proc.

Drugim rozwiązaniem przewidzianym w projekcie jest wprowadzenie 17-procentowej stawki ryczałtu dla części przychodów przekraczających 300 tys. euro rocznie.

Warto podkreślić, że nie oznacza to automatycznego objęcia całego przychodu wyższą stawką. Projekt zakłada zastosowanie stawki 17 proc. wyłącznie do nadwyżki ponad wskazany próg.

Jeżeli przedsiębiorca osiągnąłby przychody na poziomie 350 tys. euro, wyższa stawka zostałaby zastosowana jedynie do 50 tys. euro przekraczających limit. Pozostała część przychodów nadal podlegałaby stawce właściwej dla danego rodzaju działalności.

Dla podatników oznacza to konieczność bieżącego monitorowania wysokości przychodów w trakcie roku, a nie tylko na etapie wyboru formy opodatkowania.

PKWiU nadal źródłem praktycznych problemów

Niezależnie od planowanych zmian limitów, jednym z największych wyzwań pozostaje prawidłowe ustalenie stawki ryczałtu dla konkretnych usług.

Przepisy nadal opierają się na klasyfikacji PKWiU 2015, mimo że od 2026 roku obowiązuje już PKWiU 2025. W okresie przejściowym klasyfikacja z 2015 roku ma być nadal stosowana dla celów podatku dochodowego oraz ryczałtu do końca 2028 roku.

Rozwiązanie to pozwala uniknąć natychmiastowej rewolucji w systemie podatkowym, ale jednocześnie utrzymuje problemy interpretacyjne dotyczące wielu nowoczesnych usług.

Dotyczy to przede wszystkim działalności związanej z technologią, usługami cyfrowymi oraz projektami realizowanymi na styku konsultingu i IT.

Branża IT nadal będzie potrzebowała interpretacji

W praktyce doradczej pytania dotyczące właściwej stawki ryczałtu najczęściej pojawiają się właśnie w sektorze IT.

Przedsiębiorcy wykonujący usługi programistyczne, analityczne, wdrożeniowe czy związane z zarządzaniem projektami często mają trudność z ustaleniem, czy dana usługa powinna być objęta stawką 12 proc., czy 8,5 proc.

Problem wynika z tego, że rzeczywisty zakres wykonywanych prac nie zawsze odpowiada prostym kategoriom przewidzianym w klasyfikacjach statystycznych. Różnice w opisie usługi mogą prowadzić do odmiennych skutków podatkowych, dlatego kluczowe znaczenie ma prawidłowa klasyfikacja wykonywanych czynności.

W wielu przypadkach przedsiębiorcy nadal będą korzystali z indywidualnych interpretacji podatkowych lub opinii klasyfikacyjnych, aby ograniczyć ryzyko sporu z organami podatkowymi.

Więcej znaczenia dla planowania podatkowego

Projektowane zmiany pokazują, że ryczałt pozostaje atrakcyjną formą opodatkowania, ale jednocześnie ustawodawca coraz wyraźniej różnicuje sytuację przedsiębiorców w zależności od skali prowadzonej działalności.

Dla części podatników najważniejszą informacją będzie wycofanie pomysłów dotyczących obowiązkowego zatrudniania pracowników i podwyższonej stawki 15 proc. Dla innych kluczowe okażą się nowe limity przychodów, które mogą wpłynąć zarówno na możliwość korzystania z ryczałtu w kolejnych latach, jak i na wysokość podatku płaconego w trakcie roku.

Niezależnie od ostatecznego kształtu przepisów, już teraz warto monitorować poziom przychodów oraz zweryfikować poprawność stosowanych klasyfikacji PKWiU. To właśnie te obszary mogą w najbliższych latach mieć największy wpływ na bezpieczeństwo rozliczeń przedsiębiorców korzystających z ryczałtu.